Sprawny Prawnik

Blog o technicznej stronie pracy prawnika

WHOis

pk-36-lp-cb_300_pix_szer

Witam serdecznie szanownych czytelników!

Nazywam się Łukasz Połomski. Na co dzień jestem radcą prawnym, partnerem w całkiem sprawnej Kancelarii Prawnej POŁOMSKI KŁOBUCHOWSKI Radcowska Spółka Partnerska (od ’24: Komandytowo-Akcyjna – www.pk-rsp.pl). Mamy kilka marek/kluczowych usług, których nazwy chyba najlepiej komunikują, czym się zajmujemy na co dzień i skąd czerpię doświadczenia oraz obserwacje, które później owocują rozmaitymi wpisami na blogu: PrawnikBudowlany.pl, PrawnikProcesowy.pl oraz PrawnikFirmowy.com – do spółki z Prawnikiem od umów.

Często porównuję pracę w kancelarii do pracy w gazecie (codziennej), czasopiśmie czy wydawnictwie – każdej z tych rzeczy doświadczyłem na własnej skórze.

Lata świetlne temu o mało nie zostałem dziennikarzem (pisząc do gazetki rowerowej czy terminując m.in. w poznańskim oddziale Gazety Wyborczej), a potem – prawie ćwierć wieku temu – z grupą przyjaciół wydawałem od A do Z taką normalną, papierową, drukowaną gazetę (Magazyn Paralotniowy LOOP).

LOOP-a dawno już nie ma, ale co się przy tym nauczyłem, procentuje do dzisiaj w prowadzeniu kancelarii prawnej. Która – w pewnym sensie – jest też wydawnictwem („wytwórnią”) pism, umów i opinii – ze wszystkimi elementami typowego cyklu wydawniczego. Gdy sporządzamy te nasze prawnicze pisma, umowy i opinie, to mamy tam przecież m.in. research, kreację, edycję, redakcję, korektę, publikację, kolportaż, rozliczenia…

Można powiedzieć, że po tych doświadczeniach jestem dzisiaj jako radca prawny w dużej mierze też wydawcą i storyteller-em.

Na tym blogu skupiam się tylko i wyłącznie na technicznej stronie warsztatu pracy prawnika. Patrzę na ten obszar z perspektywy partnera średniej wielkości kancelarii prawnej, pracującej praktycznie tylko z biznesem.

Odkąd pracuję zawodowo i organizuję pracę sobie oraz innym, staram się krytycznie przyglądać temu, jak pracujemy jako prawnicy, zwłaszcza jeśli rozliczamy się za przepracowany czas. Tym obserwacjom towarzyszy stałe poszukiwanie archetypu sprawnego prawnika, co jest o tyle interesujące, że każdy to pojęcie może rozumieć na swój sposób.

Sprowadzając dyskusję do technicznej warstwy rzemiosła prawniczego, chyba nie tylko ja zastanawiam się, co robić, aby pracować bardziej wydajnie: sprawniej korzystać z komputera, szybciej poruszać się po setkach dokumentów i używać głownie takich narzędzi, które rzeczywiście, a nie tylko pozornie, usprawniają pracę. No i nie kosztują fortuny. A że zawsze najtaniej i najprościej jest zacząć od siebie i uczciwego spojrzenia na własne umiejętności i własny warsztat, stąd na blogu przewiduję miejsce dla materiałów o charakterze szkoleniowym dot. obsługi i korzystania z komputera, dotyczących organizacji pracy, wymiany informacji oraz różnych urządzeń i programów komputerowych, które w pracy prawnika potrafią się przydać.

W ślad za rozmyślaniami idą oczywiście rozmaite ćwiczenia praktyczne, wszystkie testowane na własnym organizmie, które czasami przynoszą bardzo ciekawe efekty.

Dla przykładu: w 2012 r. wpadłem na pomysł małego dodatku do MS Word, który wspiera skład i kompletowanie pism z dużą ilością załączników. Ponieważ nie znalazłem nic podobnego na rynku, we współpracy z programistą powstał program ATTACHI, za który w 2014 r. dostaliśmy wyróżnienie w konkursie „Innowacyjna Kancelaria Krajowej Rady Radców Prawnych. Dziś z ATTACHI korzysta niemałe grono prawników w całym kraju, a sam program jest dostępny dla każdego w ramach projektu LSOT.pl (Lawyers Smart Office Tools). Przykład może i jest dość spektakularny, ale pokazuje, że warto odważyć się realizować swoje pomysły.

Stale poszukując inspiracji wiem, że najlepszym jej źródłem jest dzielenie się wiedzą i wymiana doświadczeń. Dlatego przede wszystkim powstał ten blog.