Czy jest na sali ktoś, kto jeszcze się nie zetknął z AI? Dolary przeciwko orzechom, że nie ma.
Ostatni ~rok (dwa lata?) to czas, kiedy zupełnie nowe narzędzia trafiły pod strzechy i stały się dostępne praktycznie dla każdego. I jak piszą (np. tutaj[1]), praktycznie każdy prawnik dzisiaj z nich korzysta (bardziej lub mniej świadomie).
Ja zresztą osobiście uważam, że wszyscy uczestniczymy w czymś, co jest jednak rewolucją na miarę wynalezienia maszyny parowej. Future is now.
Mały self-test na wstępie
Ale czy każdy z was, drodzy czytelnicy, potrafi tak z marszu rozszyfrować skrót „GPT” w zwrocie ChatGPT ?
I dalej – choćby tak swoimi słowami – wyjaśnić co to właściwie jest wstępnie przeszkolony transformer generatywny? No bo chyba jednak profesjonalny pełnomocnik powinien mieć choćby podstawową orientację jak działają narzędzia, które mu asystują na co dzień. Tym większą, im bardziej asystują.
W każdym razie jeśli drogi czytelniku nie umiesz odpowiedzieć płynnie i pełnymi słowami co znaczy skrót GPT i nie masz orientacji co się za tym kryje (lub coś tam dzwoni, ale lepiej mnie nie pytajcie publicznie), to jest to jasny sygnał, że ta książka jest dla Ciebie.
Ale też drogi prawniku, jeśli odpowiedziałeś bez zająknięcia – to tak czy inaczej uważam, że lektura „AI dla prawników” nie będzie czasem straconym.
Pożarte na dwa posiedzenia
Na Sprawnym prawniku wykształciła się jakiś czas temu kategoria „Biblioteka sprawnego prawnika” – dziś trafia do niej:
AI dla prawników. Sztuczna inteligencja w praktyce zawodów prawniczych
Przemysław Chojecki, Andrzej Pałys
Wyd. Wolters Kluwer, Warszawa 2025
profinfo.pl
Geneza tej kategorii jest taka, że mamy „od zawsze” w naszej kancelaryjnej bibliotece półkę (folder – w wersji elektronicznej) pn. „BIBLIOTEKA_sprawnego_prawnika(elementarz)” (z naciskiem na słowo „elementarz”).
Każda nowa osoba dołączająca do naszej drużyny ma do niej dostęp i otrzymuje prośbę, aby być partnerem do rozmowy na temat publikacji z tej listy, gdy znienacka zagadam na ten temat.

W przeciwnym razie będę się gniewać.
Dzisiaj nasz „elementarz” obejmuje 7 pozycji. To mój subiektywny, sprawno-prawnikowy wybór „na start”.

(chociaż jak teraz na to patrzę to jednak się zastanowię czy A Manual of Style for Contract Drifting nie przesunąć do poziomu intermediate, jeśli to ma być rzeczywiście elementarz. TBD.
BTW – jeśli macie jakieś swoje rekomendacje do tej kategorii, chętnie poznam!
Learning by doing -a- instrukcja obsługi, którą warto przeczytać
Zwykle z technologią jest jak z samochodem: kupujemy, odpalamy, jeździmy. Instrukcja obsługi ląduje w schowku i raczej do niej nie zaglądamy – chyba że na desce rozdzielczej zaświeci się coś dziwnego, czego na co dzień nie widujemy.
Z AI dziś jest podobnie. Większość prawników już od dawna korzysta z rozmaitych narzędzi, jedni bardziej, drudzy mniej. Generalnie mniej więcej wiemy i wyczuwamy, jak to działa – i korzystamy (chociaż IMHO głód praktycznej wiedzy jest duży – jak zerkam jak dużo osób szybko się zapisało na kurs AI in law Tomasza Zalewskiego; ja też oczywiście 🙂
Moje pierwsze odczucie po przeczytaniu tej książki przypomniało mi dokładnie to odczucie, które miałem, gdy – już dość dawno temu – po ~trzech latach posiadania nowego auta (nie wiem co mi strzeliło do głowy) któregoś wieczora przeczytałem instrukcję obsługi (no, dobra, niektóre strony przekartkowałem). Odkryłem kilka zupełnie nowych funkcji, zweryfikowałem parę przesądów, potwierdziłem kilka przeczuć.
Ostatecznie jednak miałem poczucie, że korzystam z tego urządzenia (samochodu) w sposób bardziej świadomy. I z tą książką jest podobnie.
Ale to w sumie całkiem naturalne – jak masz dobrą bazę i podstawę, to obsługa czegokolwiek idzie lepiej. Wiem, truizm.
Konwencja, która rozbraja technologię
Pisać o IT dla prawników – to nie lata wyzwanie. Dla większości z nas komputer to dalej magiczna piekielna maszyna , (dla mnie w sumie też…) która wprawdzie działa i wykonuje co jej każemy, ale dokładnie co, jak i dlaczego – tego raczej już nigdy super dokładnie nie zgłębię ani nie zrozumiem do końca, mimo że staram się chłonąć jak gąbka.
Autorzy poradzili sobie z tym bardzo sprytnie. Każde z dziesięciu studiów przypadku zbudowane jest na tym samym, fajnie działającym rytmie:
- Najpierw scenka rodzajowa / „kazus” – konkretny przykład z praktyki prawniczej (analiza umów, due diligence, research orzecznictwa, automatyzacja korespondencji…)
- Potem wyjaśnienie, co i jak działa od strony technicznej oraz jakie mechanizmy AI w tle za tym stoją.
- Na końcu zadanie praktyczne / ćwiczenie / problem do samodzielnego rozwiązania
Bardzo dobry zabieg – sprawia, że nawet gęste fragmenty o dużych modelach językowych, embeddingach czy RAG-u czyta się lżej, niż można by się początkowo spodziewać. A otoczenie treści technicznych wstępem w postaci jakiejś sytuacji prawniczego życia codziennego i problemem do samodzielnego rozwiązania ułatwia odniesienie tego, o czym się przeczytało na grunt własnych doświadczeń i przemyśleń.
Do tego każdy techniczny skrót jest uczciwie rozpisany i wytłumaczony, od razu tam gdzie występuje (a nie schowany gdzieś w przypisie czy na końcu).

Idealny timing: przeczytałem tuż przed Legal Hackathonem 2026
Lekturę zakończyłem w ostatnich dniach lutego – w samą porę przed Legal Hackathonem 2026, na który pojechałem z naszym zespołem i…
🥈 udało nam się stamtąd wrócić z drugim miejscem! Big Wow.
O samym projekcie i o tym, jak to wszystko wyglądało od kuchni, napiszę osobny wpis za jakiś czas (nad projektem pracujemy…). Tymczasem tylko sygnalizuję przy okazji pierwszego wpisu na blogu od czasu tego wiekopomnego wydarzenia (więcej informacji na Prawo.pl, LinkedIn Wolters Kluwer Polska czy na stronie KIRP
Tegoroczna edycja Hackathonu cała stała pod znakiem AI. Praktycznie żaden zespół na sali nie obszedł się bez sztucznej inteligencji – jedni zaprzęgli ją do działającego produktu, inni zbudowali na niej cały projekt, rozmaitych pomysłów było co niemiara. W takim środowisku książka AI DLA PRAWNIKÓW pozwoliła mi być lepszym partnerem do rozmowy z mentorami i programistami w naszym zespole, a w wielu momentach po prostu lepiej rozumieć, o czym dyskutujemy.
Komu polecam
Każdemu prawnikowi. Bez wyjątku. Pozycja obowiązkowa. Zwłaszcza „dzisiaj”.
- Jeśli dopiero zaczynasz – dostaniesz porządne wprowadzenie i bazę pojęciową, której potem nie będziesz musiał nadrabiać.
- Jeśli już używasz AI od dłuższego czasu – znajdziesz tu rzeczy, których się domyślałeś, ale nigdy nie zwerbalizowałeś.
Jeśli pełnisz w swojej kancelarii lub firmie funkcję partnera
[1] Prawnicy na co dzień korzystają z AI, a AI zmienia model ich zawodu – https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/prawnicy-na-co-dzien-korzystaja-z-ai-a-ai-zmienia-model-ich-zawodu,1540345.html
